Otóż pragnę Was poinformować, że najprawdopodobniej jeszcze długo nic się tu nie pojawi. Nie mam weny, nie mam kompletnie nic. Pomysł jest, owszem i głównie dlatego piszę tego posta.
Możecie się cieszyć, albo i nie, ale wpadłam właśnie na genialny (ah ta skromność xD) pomysł na "Stand by me". Czyli będzie nowa wersja. Czyli usuwam wszystko co do tej pory tu zamieściłam (oprócz prologu) i piszę na nowo.
Nie informuję o tym poście, kto zajrzy - przeczyta.
Ave.
Bean, popaprańcu, zapraszam Cię. Gra o Tron się zbliża, a mój chory umysł wypocił jakieś gówno :*
OdpowiedzUsuńhttp://please-tomorrow.blogspot.com/
Nie cieszę się, ale w sumie fakt, że będzie coś innego, że dalej będziesz pisała... No cieszy mnie to, cieszy mnie to. Ciekawe jak to wszystko wyjdzie, bo w sumie tamta wersja się nie rozkręciła jeszcze, więc jest dla mnie.. jak takie kurwa otwarte drzwi, jeszcze wszystko może się zmienić. Pierdolę od rzeczy hehehehe, dobra, papa, lepiej już skończę :*
Nie wiem czy się cieszyć. Bardzo podobało mi się to, co do tej pory napisałaś, a moim zdaniem lepsze jest pisanie pod wpływem chwili, niż poprawianie po jakimś czasie... To opowiadanie bardziej skupia się na uczuciach, niż na akcji, wszystko dzieje się bardzo wolno... Nie mam pojęcia coś wymyśliła. :D
OdpowiedzUsuńCóż, mam nadzieję, że szybko tu coś dodasz i będziemy mogli porównać dwie wersje "Stand by me". :*
Parę ważnych słów u mnie na blogu, ale nie chodzi o to, że zawieszam. http://zwierzenia-sunset-strip.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńStrasznie się cieszę, że pojawi się coś nowego! Czekam z niecierpliwością, życzę weny ;D
OdpowiedzUsuńOch, Bean, kocham Cię! (wyniosła scena miłosna z soundtrackiem Johna Williamsa BAM!) <3
OdpowiedzUsuńTwój tok rozumowania mnie rozwalił! Serio! Umiem sobie wymyślić baaaaaaardzo pokurwione rzeczy i cały dzień żyć w wyimaginowanym świecie, ale teraz to mnie kurwa rozjebałaś GRATULACJE <3
OdpowiedzUsuńU mnie dobrze,jestem Jedi!
I w przyszłą niedziele przyjeszcza do mnie lachon z Francji u którego byłam na wymianie i będzie siedziała tu dwa tygodnie i nauczyciele nie będą mogli mnie pytać HAHAHHAHAHAHA <3333
Heh, francuski jest dla debili to się uczę. Jestem w dwujęzycznej, moje liceum trwa 4lata i w tym roku mam sam francuski praktycznie, 20h tygodniowo UWSTECZNIAM SIĘ
OdpowiedzUsuńDaję radę i czasami już rzygam, ale w sumie to co raz bardziej mi się ten język podoba O DZIWO HAHHAHAHA
OdpowiedzUsuńOOOOOOOOO SZĄZELIZE http://www.youtube.com/watch?v=OAMuNfs89yE
OdpowiedzUsuńTak :) Siedzę i mam problem z przygotowaniem się do szkoły. Czytałaś może Kartotekę? xd
OdpowiedzUsuńSpam, przepraszam.
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam do nas na: gnr-oom-nom-nom.blogspot.com. Zależy nam na opiniach ekspertów ;)